Policzą nas na próbę
wt, 9.3.2010
Już tylko rok dzieli nas od spisu ludności, który będzie miał decydujący wpływ na przyszłość polskiej mniejszości narodowej na Zoalziu, przede wszystkim na wdrażanie podwójnego nazewnictwa. Kongres Polaków i Zarząd Główny Polskiego Związku Kulturalno-Oświatowego stoją przed zadaniem przekonania zaolziańskich Polaków, by w spisie zadeklarowali swą polską narodowość.
Za kilka tygodni odbędzie się próbny spis, w którym udział weźmie pół procenta mieszkańców kraju - w ramach województwa morawsko-śląskiego Czeski Urząd Statystyczny wybrał niektóre dzielnice Ostrawy i Hawierzowa oraz część Cierlicka.
Jadwiga Sperling z Cierlicka już teraz nie ma wątpliwości, że w druku wpisze polską narodowość. - Jestem Polką z dziada pradziada, ojciec zginął w obozie za polskość, wujek też. Na pewno wpiszę swą narodowość - mówi. Nie dla wszystkich sprawa jest jednak tak oczywista. Na pierwszy rzut oka kusząco wygląda fakt, że okienko „narodowość" można będzie zostawić puste. Informacja o narodowości będzie w przyszłorocznym spisie nadobowiązkowa. Każde puste okienko, w którym mogłaby być zapisana narodowość polska, przełoży się jednak na spadek liczby polskiej ludności w poszczególnych gminach. W niejednej - tam gdzie odsetek spadnie poniżej 10 proc. - będzie to oznaczało koniec nadziei na wprowadzenie polskich napisów.
Działacze polskich organizacji na Zaolziu dobrze sobie uświadamiają znaczenie przyszłorocznego spisu. Zarówno delegaci ostatniego Zgromadzenia Ogólnego Kongresu Polaków w RC, jak i XXI Zjazdu Polskiego Związku Kulturalno-Oświatowego, przyjęli uchwały, w których zobowiązują władze swych organizacji do uświadamiania społeczeństwu znaczenia spisu. W uchwale Zgromadzenia Ogólnego KP, które odbyło się w 2008 roku, czytamy: „ Zgromadzenie Ogólne Kongresu Polaków w RC zobowiązuje Radę Kongresu Polaków oraz Radę Przedstawicieli Kongresu Polaków do uświadomienia polskiego społeczeństwa o swojej tożsamości w kontekście spisu ludności w roku 2011". W uchwale Zjazdu PZKO zapisano z kolei: „Zjazd poleca zorganizowanie Zaolziańskiego Okrągłego Stołu na temat dalszego bytu polskiej mniejszości narodowej w RC, szczególnie z myślą o najbliższym spisie ludności."
Kiedy rozpoczną się konkretne działania „uświadamiające"? Czy można się spodziewać podobnej kampanii medialnej, jaka rok temu poprzedziła zapisy do szkół? Konkretnych kroków na razie nie ustalono. Prezes ZG PZKO Jan Ryłko powiedział redakcji, że na razie nie wiadomo jeszcze, kiedy Okrągły Stół się odbędzie. Józef Szymeczek, prezes Kongresu Polaków, jest przekonany, że powinien mieć miejsce „już wkrótce".
- Zwracaliśmy się do CUS z propozycją, by na druku były wyszczególnione narodowości, które są uznanymi mniejszościami narodowymi w RC, uzupełnione ewentualnie o dalsze możliwości - dodał Szymeczek. Urząd statystyczny zadecydował inaczej. - Gdybyśmy podali kilka narodowości do wyboru, byłyby one w korzystniejszej sytuacji od innych. Również kolejność, w której narodowości byłyby wyszczególnione, mogłaby być dla niektórych bardziej, dla innych mniej korzystna. Zależy od obywatela, czy czuje przynależność do jakiejś narodowości i czy chce to zadeklarować w spisie ludności - wyjaśnił „Głosowi Ludu" Stanislav Drápal, zastępca przewodniczącego Czeskiego Urzędu Statystycznego.
Urząd Statystyczny otrzymał w sumie wnioski i uwagi od blisko 300 podmiotów - osób prywatnych i organizacji. Duża część dotyczyła właśnie sposobu stwierdzania narodowości.
DANUTA CHLUP
