Kongres (wszystkich) Polaków
so, 6.3.2010

Przed dwoma laty, 12 kwietnia, w sali ośrodka „Strzelnica” w Czeskim Cieszynie odbyło się już X Zgromadzenie Ogólne Kongresu Polaków w Republice Czeskiej.
historia: Przed 20 laty w Czeskim Cieszynie wybrano dziewięcioosobową Radę Polaków. Tak zrodził się Kongres Polaków. Czy w perspektywie czasu stowarzyszenie obywatelskie skupiające wszystkie polskie organizacje w Republice Czeskiej sprawdziło się i spełnia dziś swoją rolę?
Do 1989 roku Polaków mieszkających w RC reprezentowała tylko jedna organizacja - założony w 1947 roku Polski Związek Kulturalno-Oświatowy. Po Rewolucji Aksamitnej, która przyniosła zmiany polityczno-społeczne, mieszkający nad Olzą Polacy ożyli. Reaktywowano polskie organizacje, które działały jeszcze przed wojną lub na krótko odżyły w okresie Praskiej Wiosny, zaczęły powstawać zupełnie nowe stowarzyszenia. Działał też Komitet Obywatelski - Sekcja Polska Forum Obywatelskiego. To z inicjatywy jego członków zostaje zorganizowany Zlot Polaków, który później uznano za pierwsze Zgromadzenie Ogólne Kongresu Polaków. W sali hotelu Piast w Czeskim Cieszynie 3 marca 1990 roku zasiedli nie tylko przedstawiciele Komitetu Obywatelskiego i kilku działających już nowych polskich organizacji, ale też prawie wszystkich zaolziańskich gmin. Delegaci wybrali dziewięcioosobową Radę Polaków. Prezesem został Tadeusz Wantuła. Oprócz niego radę tworzyli: Danuta Branna, Otylia Toboła, Karol Daniel Kadłubiec (zrezygnował w trakcie kadencji i zastąpił go Jerzy Möhwald), Tadeusz Kożdoń, Bogusław Chwajol, Władysław Josiek, Jan Rusnok i Kazimierz Kaszper. Tak zrodził się Kongres Polaków.
Czy z perspektywy tych 20 lat Kongres Polaków spełnił swoją rolę? - Uważam, że sprawdził się w sposób absolutny - mówi Tadeusz Wantuła, dziś wiceprezes Rady KP. - To, co budowaliśmy od podstaw, z pewnym nawet amatorstwem z początku, to, co było oparte na entuzjazmie, na dobrej woli, od wielu lat uznawane jest przez wszystkich naszych partnerów, zarówno w Warszawie, jak i w Pradze. Myślę, że pozycja Kongresu jest dziś na tyle mocna, że dzięki temu udaje się przypilnować wielu spraw związanych z tworzeniem prawa, przepisów wykonawczych czy rozwiązywaniem problemów nurtujących Polaków w RC. I taka jest rola Kongresu. On nie ma być organizacją, która robi przyjęcia weselne. Ma być dla naszego społeczeństwa pewnym parasolem politycznym i uważam, że tę rolę spełnia bardzo dobrze. Były prezes ZG PZKO Zygmunt Stopa, dziś członek Prezydium Rady Przedstawicieli, widzi sytuację pod innym kątem. - Kongres na pewno jest potrzebny i pożyteczny, zwłaszcza jako ciało reprezentujące nas na zewnątrz, wobec czeskiej większości czy władz w Warszawie i Pradze. Niemniej uważam, że większy wpływ powinny mieć w nim duże organizacje, skupiające wielu członków, prowadzące szerszą działalność i mogące pochwalić się długoletnimi tradycjami. Jak chociażby PZKO czy Macierz Szkolna. Należałoby też konsultować pewne pociągnięcia, żebyśmy mówili jednym głosem - uważa Stopa.
Członek pierwszej Rady Polaków Kazimierz Kaszper, dziś redaktor naczelny miesięcznika „Zwrot", wspomina, że Kongres rodził się w czasach zdominowanych euforią wolnościowo-demokratyczną. Z upływem lat, wraz ze stabilizacją systemu, musiał jednak siłą rzeczy przekształcić działalność na bardziej programową. - I właśnie zastanawiając się nad programem działań Kongresu doszedłem do wniosku, że zwłaszcza w ostatnim czasie zmienił on opcję wolnościową, demokratyczną na stricte narodową, wyrastającą, w moim odczuciu, z idei dawnego cieszyńskiego odrodzenia narodowego. Trudno powiedzieć, czy to jest dobre, czy złe. Wiadomo, że u jednych budzi to opór, u innych nadzieję. W każdym razie efekty tej zmiany opcji dadzą o sobie znać w bliższej lub dalszej perspektywie - uważa Kaszper.
Od 20 lat pojawiają się też głosy, że Kongres nie jest potrzebny. Nie tylko nad Olzą, zwłaszcza w niektórych kręgach PZKO-wców, ale też, na przykład w stolicy RC. - Może dlatego, że na Zaolzie mamy daleko - mówi Władysław Adamiec, który już po raz czwarty reprezentuje w Radzie KP praską Polonię. - Ja, a także większość moich kolegów, tak nie uważam. Kongres na pewno jest potrzebny, sprawdził się przez te 20 lat. Uważam jednak, że powinien on jeszcze bardziej jednoczyć Polaków w RC, a także jeszcze bardziej zwracać uwagę na te sprawy i problemy, na których jako polska społeczność powinniśmy skupić uwagę - dodaje Adamiec.
JACEK SIKORA
